Tuesday, September 13, 2011

Puszczanie oka bez spodni - komentarz dla Gazety Polskiej Codziennie



Dotychczasowy przebieg kampanii wborczej przynosi jeden wniosek: partia rządząca swój przekaz kieruje do konkretnej grupy: mieszkańców miast w wieku pomiedzy 18 a 32 rokiem życia. Ten tradycjnie platformerski elektorat wykonał bowiem w ostatnich wyborach zaskakującą woltę: zagłosował gremialnie na Jarosława Kaczynskiego.

Powtórzenie tej sytuacji w nadchodzących wyborach może mieć katastrofalne skutki dla PO. Stąd to 'solo' i inne podobne odzywki szefa rządu. Ten luzacki styl przypomina nauczyciela, który nie mogąc utrzymać w klasie dyscypliny proponuje uczniom przejście na 'Ty' i odpalenie papierosów w ostatniej ławce.

Grupa wyborców, do których Premier puszcza oko świeżo ma w pamięci obraz takich belfrów. Ze swoich lat szkolnych w III RP.

Ich świetnym obrazem jest wyluzowana Pani Minister Edukacji Narodowej Katarzyna Hall bez spodni.

Michał Rachoń

Thursday, September 1, 2011

Anonimowi funkcjonariusze układają się w puzzle

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydała już dwa komunikaty w sprawie tekstu GP o inwigilacji Prezydenta RP. W oświadczeniu przesłanym wczoraj do Polskiej Agencji Prasowej ABW koryguje nieścisłości, które analitycy tej instytucji wyszukali w tekście Doroty Kani. Że Prezydenta nie inwigilowali, a informowali, że Kania bazę nazwała nie tak, jak funkcjonariusze, tylko inaczej, że Prezydent nie używał BlackBerry, a czegoś innego oraz że nie nikt nigdy nie analizował sytuacji prawnej w Polsce po ewentualnej śmierci Prezydenta oraz większości dowódców, a nawet jeśli to ABW takich analiz nie sporządzała.

Nikt słowem jednak nie wspomina czy faktycznie wewnątrz ABW ktoś wprowadzał zmiany w którejkolwiek z baz danych posługując się do tego celu kartami identyfikacyjnymi należącymi do funkcjonariuszy, których akurat w nocy nie było w budynku przy Rakowieckiej. Chętnie zapoznałbym się z "uzupełnieniem" tego wątku. Jeśli bowiem faktycznie ktoś pozwolił sobie na wprowadzenie nazwiska urzędującego prezydenta do systemu komputerowego najpotężniejszej polskiej służby w taki sposób, i nie zostało to wykryte następnego dnia przez samą służbę, to mamy do czynienia albo z sytuacją w której Agencja nie panuje nad własnymi działaniami, albo bierze udział w opisywanym procederze. To dość mroczna alternatywa.

Jak fachowo zinterpretować taką sytuację, wiedząc z perspektywy czasu, że Prezydent zginął w niewyjaśnionych okolicznościach? Nie wiem. Ale wiem, że każda z tych sytuacji ma swoją kwalifikację prawną. Osobiście jedną z tych możliwość dopisuję do listy puzzli, które układają się w obrazek znany z głośnych za oceanem spraw: Watergate, czy zabójstw braci Kennedych.

O anonimowych funkcjonariuszach w obu tych sprawach możecie dowiedzieć się więcej w dwóch filmach dostępnych na Youtube:

1) The Watergate:



2) The Men Who Killed Kennedy: